(..) I ubolewam nad postawą tłumaczy, którzy złamali podstawową zasadę tłumaczenia "nigdy nie tłumaczyć z przekładu"
Tylko w jednym przypadku ma to sens, gdy w tekście nie ma za dużo nazw własnych... Ale gry są usłane takimi nazwami i wtedy zaczynają się problemy. Przykładów nie przytoczę bo to było dawno temu w pewnych grach ale kiedyś spytałem się pewnego streamującego Koreańczyka czy dane (angielskie) wyrażenia pasują do oryginalnej (koreańskiej) wersji i potwierdził, że tak. Z polską wersją było dziwnie - angielskie wyrażenie dało się przetłumaczyć dosłownie i tak też zrobiono przez co całość straciła sens a fabuły trzeba było szukać po angielsku.